Jak cieszyć się z niechcianego prezentu?
Poradniki | 23 grudnia 2011
Niejednokrotnie zdarza się, że pod choinką czeka na nas niemiła niespodzianka. Znów dostaliśmy kolejną parę wełnianych kalesonów, niemodny krawat, kwiaciastą za dużą koszulę nocną do kostek lub automat do otwierania butelek zajmujący połowę kuchennego blatu. Jak mimo wszystko cieszyć się z nietrafionych prezentów zamiast tracić energię na niepotrzebne dąsy?
Obróć to w żart
Zamiast silić się na uprzejmości i odwdzięczać się za dziwaczny podarek wymuszonym sztucznym uśmiechem, szczerze się roześmiej! Przecież to doskonała okazja, żeby się uśmiechnąć. Zabawne, zaskakujące lub uparcie monotonne od lat upominki zamiast wprawiać nas w rozczarowanie winny wzbudzać naszą wesołość. Wyobraź sobie, że to scena z kabaretu, a Ty grasz w skeczu główną rolę. 
Zaskakujące zastosowania
Gdy już minie pierwsza radość wywołana z dawna nieoczekiwanym podarunkiem, przychodzi czas na poważniejsze refleksje. Dumamy wówczas, co z nim począć? Wszak szuflada nie jest już w stanie pomieścić czterdziestej piątej pary dzierganych kalesonów, a szafa pęka w szwach od krawatów nie noszonych w żadnej epoce. Każdy z tych przedmiotów ma jednak drugie dno, trzeba je tylko dostrzec. Wszelką nietrafioną garderobę można przerobić na szalone kostiumy na bale przebierańców – i dla dzieci, i dla dorosłych. Sylwester się zbliża, więc będą jak znalazł! Z koszuli nocnej w kwiaty można też uszyć poszewki na poduszki, woreczki na pachnące potpourri lub ubranka dla lalek. Miłośnikom ręcznych robótek niechciane ubrania posłużą za materiał do stworzenia domowej roboty szmacianek, np. kalesony zamienią się w węża boa. A co z automatem do otwierania butelek? Cóż, może posłużyć jako oryginalna ozdoba salonu w stylu industrialnym bądź trafić do Twojego prywatnego Muzeum Rzeczy Niezwykłych.
Pomyśl, komu mógłby się przydać
Jeżeli Twoje mieszkanie tonie w niechcianych gwiazdkowych niespodziankach i zaczynasz mieć problemy z poruszaniem się w ich labiryncie, zastanów się, kogo mogłyby uszczęśliwić. Pomysł zrazu wydawać się może absurdalny – bo komu niby mogłoby przydać się coś tak niepraktycznego? A jednak. Pamiętaj, że każdy z nas ma inne upodobania i potrzeby – może niemodny krawat trafi w gust znajomego lubiącego ekstrawaganckie stroje? A kalesony przydadzą się tacie lub koledze-zapalonemu narciarzowi? Pomysłowe sprzęty kuchenne zdobędą serca kucharzy i restauratorów, a ubrania w nieodpowiednim rozmiarze można podarować komuś, komu będą pasować.
Przecież liczy się intencja
Nim zaczniesz czerwienić się ze złości, że ciotka znowu nie domyśliła się, czego sobie życzysz, a babcia uparcie dzierga straszliwe kalesony, które co roku dręczą Cię w bożonarodzeniowych koszmarach pomyśl o tym, że przecież podarunki wręczono Ci ze szczerego serca. Przede wszystkim liczą się dobre intencje i życzliwość, nie tylko w Święta, ale i na co dzień. Pamiętajmy o tym rozwijając prezenty pod choinką w wigilijny wieczór, a wszelkie zrazu rozczarowujące podarunki przyjmijmy z uśmiechem.



